Close

Nie mogłam sobie poradzić z moim życiem

Długo nosiłam się z tym, czy napisać swoją historię,
nie byłam gotowa na zebranie myśli do kupy (jakoś rzadko staram się myśleć o przeszłości) historia będzie o przemocy psychicznej, fizycznej i seksualnej.

Jestem Ewa i mam 19 lat,
wydaję się na pozór normalną nastolatką, ale mrok dotyka mnie od dzieciństwa.

Gdy byłam mała mój ojciec już wtedy nie miał umiaru w piciu alkoholu, pamiętam gdy wracał do domu, ja z misiem i paczką chusteczek uciekałam do babci, a mama na niego krzyczała…

Gdy dorastałam miałam wielką potrzebę tego by być przez ojca zauważana, nasze kontakty nie były takie złe. Ojciec wyjeżdżał za granicę, w Polsce bywał na początku kilka miesięcy w roku, później kilka tygodni ale to nie przeszkadzało mu w niszczeniu nam życia… Na porządku dziennym były telefony gdy był pijany i krzyczał, mówił że gdy przyjedzie wytłucze nas jak psy.

Kiedy miałam 12 lat

doświadczyłam ataku przemocy fizycznej, wtedy zsikałam się siedząc na kanapie, a on lał mnie pasem (powodem był wielki rachunek za abonament, to był mój pierwszy telefon i nie wiedziałam za co naliczane są opłaty), wtedy życie przeleciało mi przed oczami, pogodziłam się ze śmiercią, od tamtej pory noszę się z myślą że gdyby ktoś mnie zaatakował zostałabym sparaliżowana przez strach. Uratowała mnie wtedy mama, która wbiegła do pokoju.

Tego samego roku, lub rok później (bardzo ciężko mi dokładnie oszacować gdyż rękami i nogami wypierałam to z siebie) ojciec przyszedł pijany do domu i zaczął mnie dotykać. Siedziałam na kanapie a on próbował mnie łapać za piersi a ja kopałam go nogami, żeby dał mi spokój, mama w tym czasie myśląc że to tylko zabawa siedziała plecami do nas i czytała coś na komputerze, ocknęła się gdy uciekłam do łazienki do której dobijał się ojciec…

Moja mama zakochana w psychopacie bez pamięci nie rozumiała tego, póki nie zaczęłam chodzić do psychologa i moja psycholog jej tego nie wytłumaczyła, bo mama mimo będąc świadkiem, nie wierzyła mi. Tak minął czas, jakieś kilka miesięcy, kiedy mama przejęła się tym i chciała mnie chronić, lecz ojciec miał przyjechać tylko na 3 tygodnie, mama pomimo moich błagań nie posłuchała mnie i pozwoliła mu przyjechać „tylko na 3 tygodnie”. Kiedy przyjechał, poszedł pić, po powrocie od razu rozebrał się do bielizny i wpakował mi się do łóżka, obmacując mnie, mama wtedy wyskoczyła z łazienki w samym szlafroku i wydarła go z mojego łóżka. Oprócz tych mocnych sytuacji, były jakieś pojedyncze klepnięcia w tyłek czy ugryzienia w tyłek (pamiętam że mam traumę do tej pory jak widziałam ślad zęba na majteczkach, byłam wtedy dzieckiem).

Nie mogłam sobie poradzić z moim życiem,

w pewnym momencie ubierałam się jak totalna punkówa, bo wiedziałam, że nikt mnie nie tknie. W pewnym momencie gdy weszłam w wiek dojrzewania miałam jakieś 15-16 lat bardzo doskwierało mi to, jak molestował mnie ojciec.
Mama założyła mu wtedy sprawę sądową a on się powiesił.

Cała rodzina obwiniała nas, mimo że wiedziała co się działo, dla nich to nie było molestowanie a zwykły dotyk.
Od tamtego czasu dzisiaj mijają 3 lata i 5 dni, rodzina nadal ma mnie za najgorszą a jego wybielają bo „o zmarłym się źle nie mówi”

Ojciec był molestowany w dzieciństwie przez księdza, bity przez rodziców alkoholików i sam powielił ich błędy, zaś
moja mama była zgwałcona w wieku 8 lat i bardzo potrzebowała czuć się kochana przez co nie mogła odejść.

Jakiś czas po jego śmierci przyznała mi się, że gdy byłam mała przychodziła do mnie, bo nie chciała spać z pijanym ojcem, a on gwałcił ją na moim łóżku gdy spałam, tuż obok mnie.

Po jakimś czasie wpadła w depresję i schizofrenię, miała wiele prób samobójczych i siedziała bardzo długo w szpitalach  psychiatrycznych, na szczęście już jest z nią o wiele lepiej, jest otwarta na ludzi, wreszcie umie powiedzieć mi „kocham” i mimo tego, że miałam do niej wielki żal że wpuściła go do domu po tym jak obiecała że tego nie zrobi, kocham ją całym sercem.

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u